Nagana za sukcesy
 

     Bożena – nauczycielka matematyki w technikum. Na koncie 18 uczniów, którzy dostali się bez egzaminu na studia. Od pięciu lat sukcesy jej uczniów w konkursach na najlepszą pracę dyplomową. Za swoje osiągnięcia dostała Puchar od Ministra Edukacji Narodowej w branży matematycznej. Dwa razy dostała nagrodę od dyrekcji, potem się skończyło. Najpierw, pomimo nadchodzących do szkoły pism o jej zaangażowaniu w pracę dydaktyczną, dostała naganę od dyrekcji, niezgodnie z kodeksem pracy. Bożena podała sprawę do Sądu. Chociaż Sąd uznał, że sprawa nie podlega pod Sąd Pracy, naganę określił jako nieprawidłowo napisaną. Prawnik ze Związków Nauczycielstwa Polskiego twierdzi, że sprawa sądowa zostanie przez Bożenę wygrana. Po naganie w stanie depresji Bożena trafiła do szpitala na terapię. Gdy w nowym roku szkolnym wróciła do pracy, zastała wokół siebie nieprzyjazną atmosferę, koleżanki z pracy zaczęły się od niej odsuwać, na jej lekcji przeprowadzono hospitację w skandaliczny sposób – odmówiono jej przeczytania protokołu po jej zakończeniu, wstawiano nieuzasadnione i nieprawdziwe uwagi na końcu prowadzonego przez nią dziennika. Praca stała się dla niej wyłącznie źródłem stresu, każdego ranka idąc do pracy, bała się, że znowu spotka ja coś przykrego. Na radach pedagogicznych dyrekcja dotkliwie dla Bożeny komentowała rozmaite incydenty. Po feriach Bożena znów wróciła na terapię na 10 tygodni. Obecnie jest na urlopie dla poratowania zdrowia. Straciła tym samym staż na nauczyciela dyplomowanego, poniosła straty finansowe, moralne oraz zostawiła w szkole spreparowane przez dyrekcję na potrzeby procesu sądowego „papiery”.

 

do góry

 

 

 

Powrót do poprzedniej strony