Niewygodna Pani Dyrektor
 

     Magdalena – od czterech lat dyrektor niewielkiej, wiejskiej szkoły. Wcześniej przez 11 lat była w niej zwykłą nauczycielką. Gdy zaczęła w niej pracować, jako jedyna miała wówczas tytuł magistra, w swojej pracy wykorzystywała gitarę, co ujęło wszystkie dzieci. Jako pierwsza nie tylko w szkole, ale i na terenie gminy, uzyskała stopień awansu zawodowego. Tytuł nauczyciela dyplomowanego uzyskała już jako dyrektor. Gdy ogłoszono wyniki konkursu (7 głosów za nią, 2 za kontrkandydatką), osoba przegrana zabrała głos: "Czy ten wybór był słuszny, okaże się w przyszłości". Zapowiedź ta zaczęła się natychmiast realizować: kontrola szkoły przez Państwową Inspekcję Pracy, co miesiąc przez SANEPID, skargi składane przez namówione nauczycielki do wizytatora, SMS-y na telefon Magdaleny z groźbami, anonimy grożące jej i jej dzieciom, nawet matce Magdaleny, wzywanie do szkoły przedstawicieli Kuratorium, Związków Zawodowych w celu "uspokojenia" jej, bo „trzaska drzwiami, wyprasza z gabinetu, gdy rozmawia przez telefon” itp. Teraz trwa postępowanie wyjaśniające  w związku z kolejną skargą jej podwładnych. Jest załamana, praca stała się dla niej koszmarem, przestała wierzyć we własne siły, z dnia na dzień chudnie, potrzebuje pomocy psychologicznej.

 

do góry

 

 

 

Powrót do poprzedniej strony